16 lipiec 2008Kącik poetycki

Julian Tuwim

“Wiersz, w którym autor grzecznie ale stanowczo
uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali”

Apsztyfikanci Grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy.
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraelitcy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę!
Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Werzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści, i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy… wileński
(Pan wie już za co, profesorze!)
I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że “szumią jodły w Tel-Avivie”,
I wszechsłowiańscy marzyciele,
Zebrani w malowniczą trupę
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I ty fortuny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę!?

12345
(głosy: 2, średnia ocena: 3)
Loading ... Loading ...

<it> kurwa wypadek mialem…
<mody> co się stalo?!!
<it> przyjebalem po pijaku beta w faceta na koniu :p
<it> samochod do kasacji a ja tylko noge zlamalem
<mody> no trudno
<mody> szkoda auta ;(
<mody> a co z gosciem
<it> nic
<it> a co ma byc?
<it> z brazu byl

Źródło: bash.org.pl

12345
(Ten wpis nie był jeszcze oceniany)
Loading ... Loading ...

Po doświadczeniu kłopotów z komputerem, nieznany użytkownik, zadzwonił do serwisu technicznego:

Technik: Witam. W czym mogę pomóc?
Klient: Z zasilacza mojego komputera unosi się dym…
Technik: Wygląda na to, że potrzebuje pan nowego zasilacza do komputera…
Klient: Nie, wcale nie! To trzeba tylko zmienić coś w plikach startowych…
Technik: Proszę pana, to co pan opisał, to zepsuty zasilacz. Musi go pan wymienić…
Klient: W żadnym wypadku! Ktoś mi powiedział, że to wystarczy tylko zmienić pliki startowe, żeby się pozbyć tego problemu! Niech mi pan tylko poda właściwe komendy…

Przez następnych 10 minut, pomimo wysiłków technika w wyjaśnieniu problemu i jego rozwiązania, klient uparcie twierdził, że to on ma rację. W końcu zirytowany technik powiedział:

Technik: Przepraszam. Zwykle nie mówimy o tym naszym klientom, ale jest taka nieudokumentowana komenda w DOS’ie, która załatwia ten problem…
Klient: Wiedziałem!!
Technik: Proszę tylko dodać linię “LOAD BEZDYMU.COM” na końcu pańskiego pliku CONFIG.SYS i wszystko powinno zacząć działać. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak poszło.

Dziesięć minut później, klient oddzwonił:

Klient: Nie zadziałało. Z zasilacza ciągle unosi się dym…
Technik: Której wersji DOS’a pan używa?
Klient: MS-DOS 6.22…
Technik: No, to tu leży problem. Ta wersja DOS’a nie obsługuje komendy BEZDYMU. Musi się pan skontaktować z Microsoft’em i zapytać ich o łatę na system. Proszę zadzwonić i powiedzieć jak panu poszło.

Po około godzinie, telefon znowu zadzwonił…

Klient: Będę potrzebował nowego zasilacza…
Technik: Jak pan do tego doszedł?
Klient: No więc, zadzwoniłem do Microsoft’u i powtórzyłem ich technikowi to co pan mi powiedział, a on zaczął mnie wypytywać o wytwórcę zasilacza…
Technik: I co panu powiedział?
Klient: Że mój zasilacz nie jest kompatybilny z komendą BEZDYMU…

12345
(głosy: 2, średnia ocena: 4)
Loading ... Loading ...

Wymiana linków: horoskopy dobry hosting branze wyniki euro 2008 accommodation edinburgh Hurtownie Kosmetyczne getry piłkarskie